Zakład Teorii i Historii Kultury

Infosfera. Memetyczne koncepcje kultury i komunikacji

Redakcja: Dobrosława Wężowicz-Ziółkowska

Wydawca: Wyższa Szkoła Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach

Fragment:
Termin „ewolucja” wprowadził do nauki Charles Bonnet, osiemnastowieczny przyrodnik szwajcarski, zajmujący się m.in. partenogenezą u mszyc, ale prawdziwe problemy ewolucjonizmu, jako teorii głoszącej nieustanną zmianę trwającego od milionów lat życia na Ziemi, zostały skonkretyzowane dopiero w 1859 roku, kiedy to światło dzienne ujrzała teoria Karola Darwina, wyłuszczona przez niego w dziele O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt. Do jej popularyzacji przyczynił się natomiast znacznie filozof i socjolog Herbert Spencer, wprowadzając określenie „przeżywanie najsilniejszego”, które – jak dowcipnie zauważają współcześni badacze i interpretatorzy tej teorii – ma tę zaletę, że przekonuje każdego, iż rozumie, co mówi Darwin, i tę wadę, że przekonuje każdego, iż rozumie, co mówi Darwin.
Mając na uwadze słuszność ostrzeżenia, zawartego w powyższym przytoczeniu, przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że chociaż Darwinowskie koncepcje zbudowały podstawy myślenia o mechanizmach ewolucji i obowiązują w biologii do dziś, ponieważ (nadal i po prostu) nie znaleziono żadnych dowodów, świadczących przeciwko nim, to ewolucjonizm jest stale rozwijającą się teorią. Jego aktualny kształt daleko odbiega już od klasycznej, XIX. wiecznej postaci.
Jak zauważa między innymi Ernst Mayr, współtwórca tzw. syntetycznej teorii ewolucji, integrującej założenia klasycznego ewolucjonizmu z dokonaniami genetyki, współcześnie rzeczywiście żaden ewolucjonista nie traci już czasu na poszukiwanie kolejnych dowodów ewolucji, bo są one niepodważalne, ale skupia się raczej na jej rozpoznawaniu w każdym najdrobniejszym szczególe, od poziomu makro, jak czynią to Theodosius Dobzhansky, George Gaylord Simpson, Nils Eldredge czy Steven J. Gould, po jej molekularny mikro−poziom, przedmiot biologii w wydaniu nanotechnologa Erica Drexlera czy genetyka Luiggiego Cavalli−Sforzy. W ten sposób powstają bardzo istotne „dopowiedzenia”, czy też uzupełnienia teorii Darwina, znacząco zmieniające dawny obraz ewolucji, ba, zmieniający go czasem wręcz bulwersująco, albo przynajmniej nieoczekiwanie. To właśnie owe „dopowiedzenia” stanowią właściwy i główny kontekst prezentowanej tu teorii memetycznej, będącej szczególnym ( i wciąż dyskusyjnym) rozwinięciem koncepcji ewolucji informacji – koncepcji „infosfery”.

© 2015 Zakład Teorii i Historii Kultury UŚ